Jak wychować bycze dziecko, czyli jak wychować dziecko aby pokochało zdrowie.

Dla mnie priorytetem jest to aby moje córki były zdrowe i szczęśliwe, zapewne nie jestem tu sama.

Każdy z rodziców chce dla swoich dzieci jak najlepiej, jak najzdrowiej. Dla jednych zdrowe będą parówki bo zawierają 98% mięsa a dla drugich importowany bakłażan. Gdzie stoi prawda, która ma rację ? O tym rozmawiać nie będziemy, porozmawiamy o tym jak zaszczepić u dziecka zdrowe nawyki. Aby miało świadomość zdrowego stylu życia. Czyli jak wychować „bycze dziecko”.

Zdrowe odżywanie, tudzież pierwsze smaki, pojawiają się już w brzuchu mamy. Od tego właśnie momentu aż do 10-tego roku życia, kształtują się nawyki żywieniowe, które oczywiście my rodzice przekazujemy. To od nas rodziców zależy co trafia do naszego domu, co podajemy dzieciom, jak spędzamy wolny czas. Jesteśmy niepodważalnym wzorcem dla naszych pociech. Nie bez przyczyny mówi się „czym skorupka za młodu nasiąknie”.

Niestety okazuje się że z roku na rok, rośnie przez nas spożycie fast foodów, słodkich napojów, które na swoje oczy nie widziały warzyw czy owoców. Tak samo wygląda spożycie cukrów pod każdą postacią czy to ciastko z kremem, czy ciasteczka biszkoptowe, herbatniki, batoniki i wafelki. Poza tym, sklepy/ supermarkety przepełnione są półkami pokus. Zwabia nas kolorowe opakowanie, cena oraz reklama. Zatem jak odmówić dzieciom, skoro i my dorośli mamy z tym problem?

Dziecko nie nauczy się jeść królewskiego śniadania, kiedy my go w ogóle nie jemy. Dziecko, nie będzie próbowało nowych dań, potraw kiedy my ich nie zrobimy i nie podamy. Dziecko początkowo nie musi zajadać tej całej zieleniny, którą masz na talerzu ale niech na to patrzy, i wie że wszyscy członkowie rodziny bierzecie udział w Waszym domowym ekosystemie. Przyjdzie kiedyś taki dzień, że sam poprosi o porcję zieleniny- uwierzcie mi tak będzie. Sama zrobiłam zielone oczy kiedy moja 7-latka do obiadu prosi porcję warzyw. A do owsianko- jaglanki prosi kurkumę.

Dzieci uwielbiają eksperymentować, zatem zróbcie sobie np. soboty (kiedy macie trochę wolnego) wspólnych eksperymentów. Zabierz na tą wycieczkę swoje dzieci, pokaż jak świat może pachnieć przyprawami. Jakie smaki się wydobywają z różnych połączeń. Niech bada, niech doświadcza, niech próbuje. A wieczorem usiądźcie do stołu i wspólnie biesiadujcie. To wszystko wyjdzie Wam na zdrowie.

Różnorodnie i kolorowo. Dzieci uwielbiają mieć wybór, dzieci uwielbiają widzieć kolory. Zatem niech kolorowe warzywa czy owoce będą częścią Waszych posiłków. Pozwól dziecku wybrać, co chce dzisiaj na obiad, jeżeli to będzie suchy makaron to podaj ten suchy makaron ale obok postaw to co Ty będziesz jadła. Pokaż jak kolorowy może być obiad. Porozmawiajcie o tym jak zdrowy posiłek wpływa na nasz organizm. Kilka dni a dziecko ze swojej karty menu wybierze makaron, brukselkę i świeżo wyciśnięty sok z jabłek.

Niestety sama dieta nie zdziała cudów. Na nasze zdrowie wpływ mają czynniki środowiskowe, to gdzie mieszkamy, czym oddychamy, jak żyjemy. Niestety są rzeczy których nie przeskoczymy zatem w takich sytuacjach warto posiłkować się suplementami, które dają nam zdrowie i idealną równowagę ciała.

Propagujmy codzienną wspólną aktywność fizyczną. Sport wpływa nie tylko na poprawę naszego zdrowia ale świetnie poprawia nastrój, ułatwia zasypianie. Ludzie, którzy systematycznie się ruszają (wystarczy 45 minut spacerku/ dziennie), mają więcej energii, lepszy humor, lepsze samopoczucie oraz lepszą samoocenę. Poprzez ruch polepsza się nasza wydajność umysłowa, czyli zwiększa się zdolność zapamiętywania, co świetnie wpływa na dzieci przed odrabianiem lekcji.

Podsumowując, rusz się z fotela, wyciągnij wok i zróbcie coś razem. A potem porozmawiajcie o tym.

Enjoy !

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Podobne posty

Brownie z truskawkami

Brownie z truskawkami Potrzebujemy: Kostka masła (200 g) 3 tabliczki gorzkiej czekolady (w tym jedna może być mlecza) 3 jajka Płaska łyżeczka

Komentarze

Witaj na blogu

Mój znak zodiaku to BYK, i we mnie płynie bycza krew, zatem nie przez przypadek nazwa bloga to Bull’s blood. Ponad to bycza krew to zdrowotne wino, które niejednemu z nas pomoże.

Polub mnie na Facebooku

Instagram